blog@mrc

blog@mrc - RSS feed


2012-01-03: Android: przekazywanie SMS na email w mBank mobile i... wpadka

...czyli praktyczna (i kosztowna) nauka rekurencji ;-)

Ale po kolei. W swoim natręctwie do zapewnienia sobie kopii bepieczeństwa wszelkich posiadanych informacji postanowiłem wykonywać również kopie odbieranych SMS. Kopie robię co jakiś czas na telefonie (Samsung i780) z Windows Mobile za pomocą PPCPimBackup, na HTC ChaCha z Androidem za pomocą SMS Backup & Restore.

To mi jednak nie wystarcza i postanowiłem znaleźć stosowne oprogramowanie, które robiłoby mi tytułowy forward SMS-ów na konto e-mail. Dla WM na razie znalazłem tylko płatny txtForward (jest też dla Androida i Blackberry), dla Androida z kolei SMS Forwarding.

I żyliby długo i szczęśliwie...

Ale przeglądając menu HTC ChaCha znalazłem w opcjach wiadomości możliwość przekazywania wiadomości na email (lub inny numer). Puknąłem się w głowę - po co robić zewnętrznym programem coś, co jest out of the box! Czym prędzej wyłączyłem program, a uruchomiłem rzeczoną usługę.

I było pięknie...

Ale coś mi zmąciło krystalicznie czysty obraz prostoty i funkcjonalności tego rozwiązania. Tym czymś były pojawiające się dziwne SMS-y o treści "Konto zaktualizowane o kwote 0.36 PLN. Aktualna wartosc konta: mniejsza o te 36 groszy od poprzedniej" WTF?, że tak światowo się wyrażę? Poszukałem informacji w cenniku mBank mobile i okazało się, że tyle kosztuje wysłanie MMS. Moment, jaki MMS? Żadnego nie wysyłałem... moment, ja nie, ale telefon tak. Przyjrzałem się przeforwardowanym wiadomościom i okazało się, że przychodzą z adresu 48xxxxxxxxx@mmsc.plusnet.pl. Oż mór, zaraza, franca i trąd, że sparafrazuję Triss Merigold, ten pie*.*ny telefon wysyła wiadomości nie przez GPRS (korzystając z uruchomionych pakietów), ale przez MMS?!!! I każda wiadomość powodowała wysłanie MMS, po czym przychodziła informacja o zaktualizowaniu konta, która znów była wysłana MMS-em... i da capo. Zeszło mi z konta około 5zł, zanim się zorientowałem w czym problem i wyłączyłem usługę... Trzeba się będzie przeprosić z programem, który nie dość, że wysyła maile normalnie z konta przez GPRS/HSDPA, to jeszcze można go skonfigurować tab, aby korzystał z połączenia Wi-Fi.

Morał z tej historii? Nie korzystaj z wbudowanego przekazywania SMS na email, gdy Twój operator powiadamia cię SMS-em o kosztach wysłania MMS-a. Ponadto (to już uwaga ogólna), jeżeli przekazujesz SMS na konto pocztowe, na którym masz powiadamianie SMS-em o nowych mailach, zadbaj o filtrowanie, bo się zapętlisz jeszcze bardziej niż ja.

A korzystając z okazji, że już jestem przy mikrofonie ;-) to chciałem jeszcze polecić program do zarządzania SMS-ami w telefonie (w szczególności do wysyłania) z systemem Android z poziomu przeglądarki internetowej (np. na stacjonalnym PC) przez WiFi, USB lub Bluetooth - EasySMS.

do góry | na koniec | wyświetlenia: 4720

ŚLEDZIKNIJ


Komentarze

Dodaj komentarz
Autor:
Komentarz:


Najpopularniejsze wpisy:

Najpopularniejsze wpisy z wieloma wersjami:



mrc | starsze newsy